Menu

Kliniki - Prima-Dent

Grójecka 77, Ochota
02-094 Warszawa,
tel.: +48 22 822 28 89,
tel.: +48 22 3 500 500
Króżańska 20, Mokotów
02-578 Warszawa,
tel.: +48 22 849 99 92
tel.: +48 22 849 53 67
Targowa 33a, Praga
03-728 Warszawa,
tel.: +48 22 618 93 60
tel.: +48 22 618 95 60

Onlay

 

„Przez ostatnie kilka lat, kiedy to wykonuje tego typu uzupełnienia w swojej praktyce, byłam przekonana, ze jest to rodzaj odbudowy zęba, który ze względu na małą popularność wśród dentystow jest stosunkowo nowym osiągnięciem w stomatologii.

Jakże wielkie było moje zaskoczenie, kiedy wpadło mi w ręce (dzięki uprzejmości szefa kliniki, w której pracuje) opracowanie autorstwa dr med. Konrada Szepelskiego pod tytułem „Wkładki porcelanowe” pochodzące z 1932 roku.

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam ta cieniutka książeczkę, stwierdzając ku swemu zdziwieniu, ze początki historii wykonywania uzupełnień typu onlay sięgają 1855 roku.

Tym bardziej dziwi fakt, dlaczego tak dobry i trwały sposób odbudowy zębów został częściowo pominięty na drodze ewolucji stomatologicznej i tak niewielu dentystów wykonuje, na co dzień ten typ uzupełnień w swoich praktykach.”

 
 

Dlaczego w ogóle zastanawiać się nad zastępowaniem sprawdzonych wypełnień na twór o obco brzmiącej angielskiej nazwie i czym właściwie jest onlay?

 

Jest to rodzaj częściowej korony protetycznej. Takiej, która odtwarza tylko tą cześć zęba, która została zniszczona na skutek procesu próchnicowego lub złamania.

Jeśli ubytek jest niewielki zawsze dobrze sprawdzają się zwykle wypełnienia, na przykład kompozytowe. Co jednak zrobić, jeśli zniszczeniu uległa duża cześć twardych tkanek zęba?

Często w takich sytuacjach leczeniem z wyboru jest wykonanie korony porcelanowej. Czasem koronę trzeba oprzeć na wkładzie koronowo korzeniowym, co wiąże się z umartwieniem zęba i leczeniem kanałowym.

Jeśli ząb jest uprzednio leczony endodontycznie, nigdy nie ma wątpliwości- wkład i korona protetyczna to najlepsze rozwiązanie.

Co jednak zrobić, jeśli duży, stary amalgamat wykonany na powierzchni żującej w żywym zębie „rozsadził” ząb i doszło do odłamania np. policzkowej ścianki zęba?

Załóżmy, ze ścianka ta złamała się naddziaslowo, lub lekko poddziąsłowo. Po usunięciu tkwiącego ciągle w zębie amalgamatu zostanie z korony zęba de facto ścianka językowa.

Co należy zrobić?

Sposoby są rożne, ale nie zawsze podobają mi się rozwiązania stosowane przez moich szanownych kolegów.

 

 Wykonanie w takim zębie dużej odbudowy kompozytowej (dobrze, jeśli przy użyciu formówki) powoduje, że konstrukcja, która powstaje jest bardzo słaba i grozi ponownym złamaniem, co nierzadko kończy się ekstrakcja.

Niestety wielokrotnie usuwa się trzonowce, które pękły na pól, lub jedna ze ścianek złamała się tak głęboko poddziaslowo, ze niemożliwa jest odbudowa protetyczna.

Innym problemem przy wykonywaniu dużych wypełnień jest trudność w odbudowie punktu stycznego, czego konsekwencją są przewlekle stany zapalne dziąseł.

Wykonanie na przykład porcelanowego lub złotego onlay’a (w czasach pionierów tego typu uzupełnień używanym tu materiałem były zęby morsow) rozwiązuje wszystkie opisane wyżej problemy.

 

Przede wszystkim prace te wykonywane są przez technika w zaciszu laboratorium, co powoduje, że niezwykle precyzyjnie można odbudować kształt zęba a zatem także punkty styczne. Chronimy w ten sposób dziąsło nie pozostawiając miedzy zębami zbyt dużej wolnej przestrzeni, w której mogą gromadzić się resztki pokarmowe. Jednocześnie jest to przestrzeń, która doskonale można wyczyścić tradycyjnymi metodami, na przykład za pomocą nici dentystycznej.

Zdumiewające sa także efekty estetyczne. Odpowiednio wykonany onlay, przy prawidłowym doborze koloru jest praktycznie niewidoczny nawet dla wprawnego oka dentysty.

Trwałość odbudowy tego typu jest również nieporównywalna z trwałością odbudowy kompozytowej.

 

Kiedy odbudowa typu onlay jest metodą z wyboru?

-w dużych ubytkach na powierzchni żującej w zębach trzonowych (często można uniknąć w ten sposób leczenia kanałowego niezbędnego do odbudowy za pomocą innych metod protetycznych)

- w dużych ubytkach na powierzchniach stycznych w zębach

przedtrzonowych i trzonowych, ze względu na łatwość prawidłowej odbudowy punktu stycznego

-w ubytkach zębów siecznych z utrata kąta siecznego

-w niemal wszystkich typach wypełnień, jeśli chcemy uzyskać idealny efekt estetyczny

 

W jaki sposób wykonujemy onlay’e?

Jest to praca, do której wykonania potrzebne są dwie wizyty.

Na pierwszej należy opracować ubytek, usunąć próchnicę oraz wszystkie stare wypełnienia. W przypadku ubytków z zębach trzonowych na powierzchni żującej ścianki powinny być lekko rozbieżne ku górze. Jeśli onlay ma być wykonany z porcelany niezalecane jest stosowanie poprawki Blacka (zukośnienie brzegów ubytku na zewnątrz). Dno ubytku powinno przebiegać możliwie równolegle do płaszczyzny wylotu.

Wskazane jest usuniecie ścianek bocznych zęba, jeśli są one zbyt cienkie i ich pozostawienie grozi odłamaniem.

Na tej samej wizycie pobieramy wycisk masą silikonową. Najlepiej jest wykonać wycisk jednoczasowy dwuwarstwowy. Wykonujemy również przeciwzgryz i rejestrujemy zwarcie za pomocą na przykład kęska woskowego lub inna dostępną metoda. Wizytę kończymy zabezpieczeniem zęba wypełnieniem tymczasowym.

 

Na kolejnej wizycie usuwamy wypełnienie tymczasowe i za pomocą odpowiedniego cementu (na przykład variolink), po sprawdzeniu dopasowania, cementujemy prace.

 

Z jakich materiałów mogą one być wykonane?

-kompozyt

-złoto (bardzo dobre rozwiązanie w zębach trzonowych)

-inne metale, takie jak stal
-porcelana
-cyrkon
 

Pamiętać należy, że choć onlay’e są trwałymi uzupełnieniami nie zawsze można je zastosować. Jednym z przeciwwskazań jest bruksizm. Nie powinno się tez wykonywać takich prac u osób, które maja bardzo złą higieną jamy ustnej.

 

Znaczną rolą w wyborze sposobu leczenia zębów u naszych pacjentów odgrywają względy ekonomiczne.

Nie każdy może pozwolić sobie na droższe metody.

Usiłujemy dać pacjentowi możliwość wyboru i proponować wszystkie rozwiązania. Często okazuje się, ze pacjenci żądają tych najlepszych.